sobota, 23 sierpnia 2014

Koszyków trochę



Mało ostatnio wyplatałam, a papieru przybywa. Stosy rosną, a gazetki "rozchodzą się" po mieszkaniu. Dacie wiarę, że m. in. markety płacą ludziom, żeby mi te gazetki ciągle przynosili? ;) Ale niestety tylko gazetki :)
Poskręcałam więc trochę rurek i zrobiłam koszyki dla znajomych i dla siebie. 



Trochę w konkretnych kolorach w/g życzenia,


 a tu w kolorze dla niezdecydowanych :) Ten duży koszyk dla koleżanki z kręconych przez nią rurek. Kosz ma 24 x38 cm i wys. 24 cm. Rurek wystarczyło na ścianki, ze swoich wyplotłam dno. Dwa mniejsze są dla mnie. Były 3, ale jeden dałam sąsiadce - spodobały się jej plecionki, mówi, że też będzie plotła :)



Sporo rurek mi jeszcze zostało, ale jeszcze poskręcam na zapas, bo jak są przygotowane, to szybciej przybywają plecionki. A mam planach jeszcze parę koszy.


A tu widać, jak bardzo moje prace są dopieszczone :) Za to osobiste zaangażowanie kicia dostanie wyplecione legowisko, podobne do tego dla lalek i misiów. Całymi dniami je okupowała, najbardziej podobało mi się, jak się przeciągała w nim - bo było trochę za krótkie dla niej :)



Miłego dnia :)

14 komentarzy:

  1. Piękne kosze, śłicznie równo wyplecione i nawet te kwadratowe, czy prostokątne trzymają kąty, a to niełatwe. A jaka ilość. Dobra robota :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) rzeczywiście, prostokątne są bardziej wymagające, zwłaszcza dno; a kwadratowego jeszcze nie robiłam, ale zrobię :)

      Usuń
  2. To chyba jakieś niedopatrzenie, że kicia nie ma jeszcze swojego wyplecionego legowiska, podstawa to dogodzić kici....
    Koszyczki śliczne, żebym ja miała tyle zapału do wyplatania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - niedopatrzenie :)
      Jak będziesz miała dużo rurek w zapasie, to i zapał się znajdzie - sprawdziłam :) pozdrawiam :)

      Usuń
  3. "Przybłąkałam" się tu przez inny blog i zaglądać tu będę częściej bo jestem pod wrażeniem plecionek :)Zazdroszczę (w pozytywnym znaczeniu) prostokątnych - ja skupiam się na kołach i owalach i nie mam odwagi na prostokąty bo z próbnych modeli nie byłam zachwycona. Co to za wspaniałomyślne markety przynoszą tak cudownie kolorowe gazetki? Są mega!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku robiłam głównie prostokątne (chociaż pierwszy był kubek na długopisy okrągły), bo nie wiedziałam, że okrągłe łatwiejsze :)
      Będzie mi miło, jak jeszcze "przybłąkasz się" - zapraszam :) pozdrawiam :)

      Usuń
  4. no no no całkiem calkiem te twoje plecionki - teraz to nawet nie wiem jak do ciebie wpadłam ale chyba już zostane bo wiem że samo nakrecenie tutek to nie takie hop siup prawda pozdrawiam i zapraszam do siebie http://liskailena.blogspot.com/;--)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Kręcenie nie jest tyle trudne, co czasochłonne.
      Nie ważne jak wpadłaś, miło, że zostaniesz :)

      Usuń
  5. Dziękuję za ucztę dla oczu na zakończenie mojego długiego i pracowitego dnia:) Super kosze i takie kolorowe, nie wiem skąd wzięłaś ten uroczy pomarańcz resztę chyba rozpoznaję (to już chyba zboczenie rozpoznawać gazety po rurkach:)) Chylę czoła za idealnie prostokątne dno, u mnie zawsze trapezy wychodzą, dlatego ciągle się migam od wyplatania prostokątów;) ale teraz jak patrzę na Twoje to tak zazdroszczę;), że nie odpuszczę:). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu :) Pomarańcz jest głównie z Obi - niestety zostało mi parę rurek. Dno rzeczywiście wymaga dużo cierpliwości, ale jestem pewna, że świetnie sobie poradzisz :) Wierzę w Ciebie :)

      Usuń
  6. Woow ileś naplotła. Jestem pod wrażeniem. Fajnie dobrałaś kolorki. Rurek też masz sporo. Fakt, że jak jest zapas rurek to sie szybciej plecie. Piękne te Twoje kosze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwa perfekcja! Pleciesz niesamowicie równiutko ;) świetne kosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znowu tu przyszłam, żeby popatrzeć... Te kosze są fantastyczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne koszyczki, podziwiam.

    OdpowiedzUsuń