wtorek, 21 października 2014

Kocie plecionki




Kot doczekał się własnego koszyka. Do tej pory miał tylko domek - wiklinowy - dar od sąsiadki. Jak jeszcze mój kot był mały, sąsiadka obdarowała go tym domkiem, a właściwie transporterem. Stwierdziła, że jej kotka Zuzka już wyrosła i jest dla niej za ciasny. Nieważne, że mój kotka przerosła Zuzkę o 1/4 - domek bardzo mi się podoba i zostanie :) Moja Nula śpi w nim od czasu do czasu - najczęściej wtedy, gdy się na nas obrazi. A poza tym śpi gdzie popadnie :) Do nowego koszyka na razie nie wchodzi - jest świeżo malowany i mimo, że farbą akrylową, to ma swój zapach.
 



Wyplotłam jej też tunel - 3 lata temu i dopiero teraz pomalowałam z koszem. Miała i ma manię wchodzenia pod wysuwaną część kanapy - tam lubi się chować. Bałam się, że kiedyś wsunę ją razem z kanapą, więc zrobiłam jej taki substytut :) Chowa się tam, gdy się z nami bawi - nawet wtedy, gdy nie wiemy, że się z nami bawi :)



Do wszystkich plecionek uszyłam wkłady ze zdejmowanymi pokrowcami do prania. Oczywiście wszystko w recyklingu.



Tak mniej więcej wygląda dorobek mojej kici :)





Miłego dnia :)